Komora Wilsona
Jednym z podstawowych do niedawna przyrządów fizyki jądrowej była komora Wilsona, nazwana tak na cześć jej wynalazcy - C.T.R. Wilsona. Wilson zbudował i opisał ten przyrząd w 1911 roku. Służy on do uwidoczniania torów pojedynczych cząstek naładowanych. Stanowi go komora wypełniona czystą parą nasyconą, np. wodną. Wiadomo, że wynikiem oziębienia pary nasyconej jest częściowo jej skroplenie. Proces ten nie jest jednak możliwy, jeśli para nie kontaktuje się z powierzchnią cieczy lub jeśli nie ma w niej drobnych pyłków lub jonów (na pyłkach lub jonach zaczyna się proces skraplania pary). Czystą parę nasyconą można, więc stosunkowo łatwo przeprowadzić w stan przesycenia, np. przez rozprężenie (wtedy para się oziębia). Otóż cząstka naładowana przebiegająca przez parę przesyconą jonizuje cząstki pary, w wyniku, czego w parze powstają jony dodatnie (i elektrony). Na tych jonach zaczynają "rosnąć" kropelki cieczy. Tor cząstki w komorze Wilsona usiany jest, więc takimi kropelkami. Jest ich oczywiście tym więcej, im więcej cząsteczek pary cząstka naładowana na swej drodze zjonizowała. Komora Wilsona pozwala, zatem prześledzić losy pojedynczych cząstek i wyznaczyć ich energie ruchu. Komora Wilsona odegrała dużą rolę w rozwoju fizyki jądrowej, umożliwiając rozpoznanie wielu podstawowych zjawisk.